Nowości
kancelaria adwokacka |szybki kredyt |oświetlenie światłowody

Ogarnęło mnie zniechęcenie


„Ogarnęło mnie zniechęcenie i zwątpienie. Po dłuższej rozmowie z podpułkownikiem Demlem postanowiłem zawrócić ku Warszawie. Dotarliśmy z powrotem do Morszyna. Napotkany na ulicy dobry człowiek zaprosił nas do swojej willi na szklankę herbaty. W długich wywodach, nacechowanych goryczą i niepokojem, oskarżał on w ostrych wyrazach rząd i jego politykę, armię i jej kierownictwo, czyniąc wyjątek jedynie dla Naczelnego Wodza, który, jak twierdził, przebywa w Warszawie, bierze udział w jej obronie i został nawet ranny w rękę.
Wiadomość powyższa obudziła we mnie refleksję, że w tych warunkach mogłem być potrzebniejszy na obczyźnie. Zresztą grunt pod ponowną zmianę decyzji był przygotowany, gdyż przez cały czas powrotnej drogi do Morszyna gryzły mnie wyrzuty podrażnionej ambicji, wywołane przez poranne cofnięcie się w obliczu istniejących w pasie pogranicznym trudności.
O zmroku, po całodziennym 30kilometrowym marszu, znaleźliśmy się w Dolinie. Adres uzyskany w Stryju zaprowadził nas do skromnego domku na skraju miasta. Właściciel mieszkania, niższy funkcjonariusz Kasy Chorych, wyjechał w sprawach służbowych i na gospodarstwie pozostały jedynie jego żona i teściowa. Obie niewiasty, wystraszone swoją samotnością, były wyraźnie rade naszemu przybyciu. Spędziliśmy miły wieczór w ciepłej, jasnej kuchni. Nocleg był bardzo wygodny — poczciwe kobiety umieściły nas wspaniałomyślnie w małżeńskiej sypialni.“(1)



projekty domów z bali |Doractwo finansowe |pozycjonowanie stron